Materiał promocyjny
Cały kosmos odkryć na mikrowyprawach
Człowiek jako gatunek lubi podróżować, przemieszczać się, odkrywać nowe, poznawać nieznane. I to jest super, dzięki temu się rozwijamy. Powiedzenie, że podróże kształcą, nie wzięło się znikąd. Co prawda nie jesteśmy w stanie co tydzień jeździć do Włoch czy Egiptu, ale za to możemy zacząć patrzeć okiem turysty na naszą najbliższą okolicę.
I właśnie do tego, w tym odcinku Rozmów Apetycznych, Mateusz Gessler, razem z podróżniczką Moniką Masalską z kanału mikrowyprawy_z_warszawy, będą nas zachęcać..
Jak się przygotowywać do takich mikrowypraw, gdzie szukać inspiracji i co się może przydać? – Dowiedz się z naszego wideo.
Planując wyjazd, czy to jednodniowy wypad, czy dłuższy urlop, ważne jest, by iść na kompromis między naszymi potrzebami a potrzebami dzieci. Np. wybierając muzeum, wybierzmy takie, które ma również interaktywne elementy ekspozycji, czy sale zabaw dla dzieci. Ewentualnie zaplanujmy czas na placu zabaw po wizycie ”w tym nudnym”, w oczach dziecka, muzeum.
Mateusz wypytuje Monikę o to jak zachęcić małolata do takich wypraw. Jednym ze sposobów jest stworzenie wspólnej pasji, np. obserwowania ptaków i nauczenie się rozpoznawania ich gatunków lub robienie zielnika. Dzieci niesamowicie szybko pochłaniają taką wiedzę i dosyć szybko potrafią nas prześcignąć pod kątem zapamiętywania faktów. A mikrowyprawy stają się wtedy pełnie niesamowitych odkryć i przygód.
Ważnym elementem takich jednodniowych wyjazdów, a dla niektórych łasuchów, nawet kluczowym, jest pora, gdy trzeba coś zjeść. Piknik w takich okolicznościach jest czymś naturalnym. Jeśli mamy dziecko niejadka – to wymęczenie go wcześniej dłuższym spacerem albo grą np. w badmintona czy frisbee, skutecznie podkręci apetyt.
Jedną z wygodnych przekąsek na pikniki są wrapy, w które w kompaktowy sposób można zawinąć nasze ulubione smaki.
Przedstawiamy przepis od pani Karoliny z Warszawy na wrapy z Apetiną, mango i miętą!
To idealne połączenie słodkiego, słonego i świeżego — czyli wszystkiego, czego chce się latem.
Do placka tortilli wkładamy pokrojone mango, rukolę, odrobinę czerwonej cebuli, kawałki sera Apetina (idealnie kremowa i słona!) i kilka listków mięty. Skrapiamy wszystko sokiem z limonki, zawijamy ciasno i kroimy na mniejsze porcje. Są lekkie, efektowne, nie rozpadają się w koszyku i znikają szybciej niż lody w upał. Apetina gra tu główną rolę – balansuje smaki i dodaje kremowej przyjemności. To taki wakacyjny hit, który sprawia, że każdy piknik smakuje jak kulinarna podróż!
Monika opowiedziała o najpiękniejszym miejscu w jakim jadła piknik. A wy? W jakim najpiękniejszym miejscu udało wam się piknikować?
Materiał promocyjny marki Arla Apetina.

